środa, 4 czerwca 2014

Majówka w Karpaczu



Termin wyjazdu: 30.04-03.05 2014


Na te kilka dni zatrzymaliśmy się w Apartamenty Waldi, pokoje dość przestronne, czyste, blisko głównego deptaku. Właścieciel miły, prowadzący własną restaurację, jedzenie przeciętne, natomiast głodny zje wszystko ;)
Pierwszy dzień był ciepły i słoneczny, skoczyliśmy zwiedzić okolicę. 

Zwiedzanie Karpacza rozpoczeliśmy drugiego dnia. Wjazd wyciągiem krzesełkowym to kosz 30 zł w dwie strony. Pogoda od rana bardzo piękna, natomiast już przy długiej kolejce do kasy, zaczęła się psuć. Na Kopie temp. powietrza miała ok. 9 stopni.







Na wejście na Śnieżkę nie byliśmy przygotowani a pogoda z minuty na minutę się pogarszała. Pozostało nam zobaczyć ją tylko z wysokości Kopy.








Niedaleko wyciągu krzesełkowego znajduje się Dziki Wodospad, warty zobaczenia. 



Kolejną atrakcją w Karpaczu będącą w pobliżu wyciągu na Kopę i wodospadu jest Świątynia Wang, która zupełnie nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia. Zwykły prosty kościółek. 


W kolejne dni pogoda totalnie się zepsuła, aż do samego wyjazdu do domu nie opuszczała nas gęsta mgła. 
Jedyną świetną opcją było spędzenie 2-ch godzin w Hotelu Gołębiewski na basenach Parku Wodnego Tropikana. 2 godziny pobytu to koszt 35 zł.

















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza