niedziela, 10 lipca 2016

Czeskie uzdrowisko - Karlove Vary

Termin wyjazdu: 30.04.2016

Karlove Vary - miejscowość uzdrowiskowa Czech, o której nie mieliśmy zupełnie pojęcia aż do czasu poznania programu wycieczki w której uczestniczyliśmy.
Wycieczkę po Czechach wygraliśmy w lokalnym konkursie, dlatego wizyta w Pradze oraz w Karlovych Varach mieliśmy okazję odwiedzić razem z biurem Rainbow Tours.


Dystans między Pragą a Karlovymi Varami to zaledwie 150 km czeską autostradą, dlatego na odwiedzenie uzdrowiska wystarczy jeden dzień.

Jako, że nie przepadamy za zwiedzaniem z przewodnikiem i ślamazarnym poruszaniem się - odłączyliśmy się od grupy.

Centrum Karlovych Varów można uznać jednym wielkim deptakiem, który ciągnie się wzdłuż rzeki Tepla, spacerując pośród ekskluzywnych kamienic, hoteli i domów zdrojowych możemy wczuć się w klimat uzdrowiskowy.









 Uzdrowisko słynie przede wszystkim z gorących źródeł mineralnych. Obecnie działa 15 źródeł gorących oraz jeden zimny. Wszystkie posiadają podobny skład mineralny, jednak dzięki temperaturze stosowane są na różne schorzenia m.in. choroby układu trawiennego lub choroby onkologiczne.





Wodę z gorących źródeł najlepiej pić z porcelanowych kubków, które zakupimy w każdym sklepiku i kiosku. Wybór kształtów i kolorów jest ogromny.




Oprócz cudownych hoteli i pensjonatów w Karlovych Varach możemy spacerować i podziwiać :
  • Kościół św. Marii Magdaleny,
  • kolumnady Sadova, Trzni oraz Młyńska,
  • Cesarskie Łaźnie,
  • Teatr Miejski.
Kolumnady Trzni

Kolumnady Młyńskie


Kolumnady Sadova

Kościół św. Marii Magdaleny
Cesarskie Łaźnie

Oprócz gorących źródeł, Karlove Vary słyną z produkcji ziołowego likieru - Becherovka. Znajduję się tutaj również muzeum tegoż trunku. 
Ze słodkości schrupiemy przekładane różnymi kremami opłatki lázeňské. 







         Byłeś/aś? Wyraź swoją opinię! Wybierasz się? Zadaj pytanie- chętnie doradzę, pomogę ! :)

3 komentarze:

  1. W czwartek znajomy namawiał nas na Karlove Vary (byliśmy w Pradze), bo trwał akurat festiwal filmowy, ale odpuściliśmy, bo tłok z pewnością był nieziemski. Chętnie odwiedzę to miejsce, a w mniej szalonym okresie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czym robicie zdjęcia bo chyba jasny obiektyw i ładne zdjęcia wychodzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie jest jasny, używamy bezlusterkowca Olympus E-pl5 z podstawowym obiektywem 14-42mm.
      Wszystko chyba zależy od pięknej słonecznej pogody :) Wtedy zdjęcia wychodzą najlepiej.

      Usuń